Apel o przyszłość spółdzielni energetycznych. Komentarz Daniela Raczkiewicza po 6. Forum Miasteczek Polskich 2026
Spółdzielnie energetyczne już pokazują, że to działa
Spółdzielnia energetyczna jest jedną z dobrych praktyk transformacji energetycznej JST. Przykładem jest spółdzielnia w Lądku-Zdroju, która generuje ok. 400 000 zł rocznie oszczędności dla samorządu, a ich beneficjentami są wszyscy mieszkańcy. Gmina przeznacza te oszczędności na inwestycje we wspólną infrastrukturę i rozwój. Z tego punktu widzenia należy uznać, że przepisy dotyczące spółdzielni energetycznych, wdrożone w latach 2019–2023 są bardzo dobre, czego potwierdzeniem jest duże zainteresowanie spółdzielniami energetycznymi wśród JST.
Problemem nie jest model, ale jego nadużywanie
W trakcie 6. Forum Miasteczek Polskich, mocno wybrzmiało natomiast zjawisko patologii polegającej na zakładaniu jednoosobowych spółdzielni energetycznych. Celem tej praktyki jest sprzedaż instalacji PV mieszkańcom gmin. Pod pretekstem korzystnych warunków rozliczeń w ramach modelu spółdzielni energetycznej instalacje sprzedawane są po zawyżonych cenach. Takie spółdzielnie faktycznie nie działają, są jedynie zarejestrowane w Krajowym Ośrodku Wsparcia Rolnictwa, co stanowi duży problem dla tej instytucji, która szuka rozwiązania zapobiegającego tej patologii.
Funkcjonowanie tego zjawiska bardzo negatywnie wpływa na wizerunek spółdzielni energetycznych. W efekcie spółdzielnie są „grillowane”, a wiele środowisk politycznych i organizacji związanych z energetyką zawodową za wszelką cenę dąży do zmiany przepisów dotyczących modelu rozliczeń SE, nie dostrzegając potencjału i roli spółdzielni w transformacji energetycznej samorządów.
Kolejny etap: profesjonalne zarządzanie energią
Duża część spółdzielni energetycznych, szczególnie tych z udziałem JST, ma świadomość swojego bilansu energetycznego, profilu produkcji i zużycia oraz autokonsumpcji w ujęciu 15-minutowym lub godzinowym. Spółdzielnie chciałyby się profesjonalizować i rozwijać w kierunku maksymalizacji autokonsumpcji 15-minutowej oraz aktywnego zarządzania profilami we współpracy ze sprzedawcą zobowiązanym.
Dziś jednak ten model nie jest dojrzały. Sprzedawcy zobowiązani nie dostrzegają potencjału do agregacji i zarządzania profilami, jaki mają SE. Brakuje współpracy w tym zakresie. Jednocześnie JST mają możliwość inwestowania, przy wysokim poziomie dotacji, w magazyny energii i systemy IT, które mogą pracować na profil spółdzielni.
Uszczelniajmy system, zamiast zmieniać zasady dla wszystkich
Bezrefleksyjna zmiana modelu rozliczeń z net-meteringu na net-billing dla SE spowoduje całkowite zatrzymanie rozwoju spółdzielni energetycznych, a co za tym idzie spowolni transformację energetyczną JST.
Konkretny apel w sprawie przyszłości spółdzielni energetycznych
Apeluję do środowisk politycznych o racjonalne podejście do zmian legislacyjnych w tym zakresie. Jest wiele różnych możliwości, tj.:
- wprowadzenie minimalnego współczynnika autokonsumpcji dla SE (podobnie jak w klastrach energii),
- obowiązek stosowania instalacji PV wyłącznie w połączeniu z magazynami energii,
- wzmocnienie mechanizmów zachęt do zarządzania profilami energii w SE,
- wprowadzenie obowiązku raportowania bilansu energetycznego SE w interwale 15-minutowym, co samo z siebie odsieje podmioty istniejące tylko na papierze,
- uregulowanie statusu operatora spółdzielni energetycznej (OSE) jako podmiotu odpowiedzialnego za profesjonalne prowadzenie rozliczeń, bilansowania i sprawozdawczości SE,
- wprowadzenie kryterium realnej działalności jako warunku utrzymania wpisu w wykazie KOWR, zamiast zmieniania zasad rozliczeń dla wszystkich.
Operator SE – brakujące ogniwo profesjonalizacji
Warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden wniosek z panelu. Większość problemów, za które dziś „grillowane” są spółdzielnie energetyczne, nie wynika z samego modelu rozliczeń, ale z braku kompetencji i zaplecza operacyjnego po stronie samorządów. Gmina potrafi wybudować instalację, ale nie ma w strukturze nikogo, kto na co dzień zarządza bilansem, autokonsumpcją, rozliczeniami ze sprzedawcą zobowiązanym i sprawozdawczością do KOWR. Dokładnie tę lukę wypełnia operator spółdzielni energetycznej (OSE), czyli zewnętrzny, wyspecjalizowany podmiot, który przejmuje część techniczno-rozliczeniową i jednocześnie odpowiada za jakość danych. To realna ścieżka profesjonalizacji SE, znacznie skuteczniejsza niż zmiana zasad rozliczeń, która uderzy w te spółdzielnie, które faktycznie działają.
Autor: Daniel Raczkiewicz


